Pylon ≠ cena przy kasie
Sieciowe promocje, programy lojalnościowe, warianty PB95 — w głowie tego nie pomieścisz, a apki sieci pokazują tylko swoje.
Mapa stacji z weryfikowanymi cenami, cyfrowy garaż, OCR paragonów i arenowa rozgrywka zaufania — czysta informacja, którą zbudowali inni kierowcy.
„Zamiast błota i chaosu, ujrzał czystość informacji.” — parafraza · Żeromski, Przedwiośnie
Sieciowe promocje, programy lojalnościowe, warianty PB95 — w głowie tego nie pomieścisz, a apki sieci pokazują tylko swoje.
„Ktoś zgłosił 6.29” — ale kto? Kiedy? Bez weryfikacji każde zgłoszenie warte jest tyle co nic.
Dowód w szufladzie, przegląd w kalendarzu, paragony w schowku. Samo pamiętanie, co i kiedy, kosztuje czas.
Stacje w promieniu spod Twojego GPS-a albo całe miasto. PB95, PB98, ON, ON+, LPG, E85, AdBlue — wszystko, co ktoś faktycznie widział dziś na pylonie.
Żebyś 90 sekund przed skrętem na stację już wiedział, czy to najlepsza opcja w okolicy. Bez pięciu zakładek w przeglądarce.
Każde zgłoszenie rywalizuje z aktualną ceną. Paragon bije zdjęcie pylonu, zdjęcie bije wpis ręczny. Sabotaż kosztuje rangę. Czas — wagę.
Żeby cena, którą widzisz, była ceną, którą zapłacisz. To nie tablica ogłoszeń — to sąd.
Dodaj pojazd skanem Aztec z dowodu, dekoderem VIN albo ręcznie. Specyfikacja z bazy, log tankowań, przegląd, polisa — razem z przypomnieniami push.
Żeby nie pamiętać o OC 20 grudnia, tylko żeby telefon pamiętał za Ciebie. Żeby statystyka spalania była prawdziwa, a nie z pamięci.
Gemini Vision wyciąga z paragonu stację, paliwo, litry, cenę i sumę. Z pylonu — wszystkie widoczne paliwa naraz. Jedno kliknięcie i logujesz tankowanie + zgłaszasz cenę do areny.
Bo ręczne wpisywanie danych po tankowaniu robi 0 osób. A paragon w szufladzie to nie statystyka.
Aplikacja jest w budowie — badge'y są aktywne, kierują na zapis na premierę.
Jeden mail, gdy będzie co pokazać. Bez spamu, bez afiliacji sieci.
Niezależny projekt dla polskich kierowców — bez reklam i bez afiliacji sieci paliwowych.
pbdevs.comRóżnica między najtańszą a najdroższą stacją w jednym mieście regularnie przekracza 30 gr/L. Na litrach to niewiele. Na rocznym tankowaniu — kilkaset złotych. Trzech prawdziwych kierowców, policzonych od pierwszego tankowania:
Jeździ blisko, tankuje raz na dwa tygodnie. Nie jest w stanie codziennie porównywać pylonów — ale raz w tygodniu klika w mapę i wybiera stację po drodze z Krowodrzy do akademika.
Tankuje średnio raz w tygodniu, zawsze na trasie dom–biuro–szkoła. Na Baku podpowiada, czy opłaca się podjechać trzy skrzyżowania dalej — zamiast płacić sieciową „wygodę”.
Marek jeździ służbowo, Magda wozi dzieci i rodziców. Dwa auta, dwa rodzaje tras. Na Baku zastępuje trzy zakładki w przeglądarce i pytanie „gdzie tankowałeś ostatnio?” w wieczornej rozmowie.
Trzy gospodarstwa. Razem przejeżdżają 63 800 km rocznie i przepalają 4 040 L paliwa. Nawet przy sporadycznym użyciu — 729 zł. Gdy Na Baku staje się nawykiem — 1 666 zł. A aktywni gracze Areny idą jeszcze wyżej.
Założenia: typowe różnice cen wg pylonów w polskich miastach powyżej 100 tys. mieszkańców w latach 2024–2026. Spalanie wg specyfikacji producenta dla trasy mieszanej. Twój wynik zależy od liczby sprawdzeń przed tankowaniem — i od tego, czy Arena ma świeże zgłoszenia w Twojej okolicy.
Cztery sezony, dwa tryby — osiem palet. Na Baku przełącza się automatycznie z kalendarzem, ale jeśli wolisz, możesz zamrozić swoją ulubioną. Poniżej — sprawdź, jak wygląda każda.
Zieleń budzi rynek z zimowego snu. Motyw przewodni projektu.
Każdy sezon ma parę palet — jasną i ciemną. Na Baku przełącza się automatycznie z kalendarzem albo ręcznie, jak wolisz.